niedziela, 4 września 2016

Questions&Answers - card game

Jak ja lubię nowe gry! Dziś rano przyszedł mi do głowy pewien pomysł, który bez przelewania na papier (jak to zazwyczaj robię), od razu zaczęłam realizować za pomocą PicMonkey.

Gra ma bardzo proste zasady, a wydaje mi się całkiem fajna, choć w praktyce wykorzystam ją dopiero w tym tygodniu w grupie 9-latków. 
Grupa docelowa, dla której ją stworzyłam to właśnie 9-10-latki. Na pewno jeszcze dziś wezmę się za wersję dla starszych grup z wykorzystaniem więcej struktur gramatycznych. 

Przygotowałam 36 kart z pytaniami i 36 kart odpowiedzi. Gra przeznaczona jest na 6 osób (wtedy każdy ma po 6 kart), dlatego zachęcam do zabawy osoby, które pracują w małych grupkach np. w szkołach językowych. ISTNIEJĄ JEDNAK INNE WARIANTY, które pozwalają grać w większym lub mniejszym składzie.

To są karty pytań. 




Moim planem było aby jedna odpowiedz pasowała tylko do jednego pytania. Przez przypadek jedno pytanie powtarza się dwa razy, a odpowiedzi są dwie. Nie ma znaczenia, które użyjemy jako pierwszej (pamiętajmy jednak o zasadzie "kto pierwszy ten lepszy").

Tłumaczę o co chodzi. 

Karty z pytaniami kładziemy na środku stolika tworząc "stosik". 
Karty odpowiedzi tasujemy i rozdajemy. Jeśli gramy w 6 każdy uczestnik powinien dostać 6 kart. Jeśli uczniów jest mniej możemy każdemu dodać kartę pamiętając, że każdy gracz musi mieć ich równą ilość. Pary kart (pytanie-odpowiedz) zawsze można odjąć, jeśli nie ma możliwości, żeby każdy miał równą ilość. 

To są odpowiedzi: 




Kolejno wyciągamy pytanie i je czytamy. Uczniowie patrzą na swoje karty i szukają poprawnej odpowiedzi. Jeśli uczeń znajduję odpowiedz wśród swoich kart czyta ją i odkłada kartę na bok. Nauczyciel kontroluje czy odpowiedzi są poprawne. Jeśli nie, szukamy odpowiedzi aż do skutku. 
Osoba, która jako pierwsza pozbędzie się pytań wygrywa

Gra ma służyć jako przyjemna powtórka struktur pytających i wstęp do konwersacji w formie takich krótkich dialogów. 

Pózniej, możemy wykorzystać same karty z pytaniami, pytać się wzajemnie, ale uczniowie muszą już sami, bez pomocy odpowiadać na pytania.

Jeśli prowadzimy zajęcia indywidualne możemy potraktować to jak puzzle, gdzie łączymy karty w pary. 

Jeśli mamy zajęcia z kilkoma osobami, a nie chcemy grać w formie, którą opisałam wyżej możemy zorganizować to w trochę inny sposób. 
Na stoliku/dywanie rozkładamy (nie rozdajemy) karty odpowiedzi. 
Z kart pytań robimy stosik. Odkrywamy pytanie i szukamy odpowiedzi. Kto pierwszy znajdzie i przeczyta na głos odpowiedz zdobywa punkt i zabiera parę kart. 


Co myślicie o tej grze? Wykorzystacie ją na zajęciach z Waszymi uczniami?


12 komentarzy:

  1. Już drukuję na jutrzejsze zajęcia! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz pózniej jak gra wyszła w praktyce! :)

      Usuń
    2. Dominiko, znalazłam jeden błąd - w karcie "What your dad's name?" brakuje 's. Można zostawić uczniom jako test ich spostrzegawczości, ale lepiej wiedzieć. :)

      Usuń
    3. Faktycznie! Przeoczyłam, zaraz wstawię poprawioną wersję. Dziękuję za uwagę! :))

      Usuń
  2. Rewelacja! Nie dość, że jest kilka wariantów, to wykorzystać ją możemy z praktycznie z każdą początkującą grupą wiekową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też właśnie drukuję na jutrzejsze zajęcia :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydrukowałam. Zaraz zalaminuję. Świetny pomysł na początek roku - nawet ze starszymi klasami. Jutro próbuję. Dam znać, jak się dzieciakom podobało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna super gratuluje juz drukuje:):):

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem w zachwycie. Dziękuję bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypróbowane przeze mnie i przez mojego męża (też nauczyciela). Dla mnie rewelacja, a mój mąż też jest zachwycony! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja, dziękuję

    OdpowiedzUsuń