Uczniowie mówią co widzą na talerzach klientów restauracji,a następnie formułują zamówienie.
sobota, 27 maja 2017
Zamawianie w restauracji - materiały dla dzieci
W ramach kolejnych przygotowań do przedwakacyjnych lekcji zrobiłam nowe karty.
wtorek, 23 maja 2017
Fruit&Vegetables -Dobbe
Nowy set Dobble nadchodzi ;)
Pamiętacie Fruit Dobble, które zrobiłam rok temu?
Wczoraj zrobiłam nowy zestaw kart, który łączy owoce i warzywa.
Jeśli nie znacie jeszcze zasad gry koniecznie obejrzyjcie filmiki instruktażowe na yt.
Pamiętacie Fruit Dobble, które zrobiłam rok temu?
Wczoraj zrobiłam nowy zestaw kart, który łączy owoce i warzywa.
Jeśli nie znacie jeszcze zasad gry koniecznie obejrzyjcie filmiki instruktażowe na yt.
Podoba Ci się? Zareaguj!:)
Jeśli masz propozycje nowych gier, które chętnie zobaczyłabyś/byś na blogu pisz śmiało.
Może coś da się zrobić:)
sobota, 20 maja 2017
Name three - Business English board game
Pamiętacie gry planszowe Name Three? Zasady gry możecie przeczytać TU. W starym poście znajdziecie do pobrania dwie plansze. Jedną,łatwiejszą wykorzystuje na zajęciach z dziećmi, a drugą, trudniejszą, na zajęciach z młodzieżą i dorosłymi.
Wczoraj stworzyłam jeszcze jedną, dodatkową planszą zgodnie z prośbami, które od Was otrzymywałam. Name Three w wersji biznesowej. Mam nadzieję, że Wam się spodoba ;).
Mam dla Was również niespodziankę...:)
Udostępniam Wam dziś szablon tej gry. Zrobienie tego szablonu zajęło mi dużo więcej czasu niż zrobienie samej planszówki, więc jeśli tworzysz własną wersję gry w oparciu o mój szablon i udostępniasz ją dalej, pamiętaj proszę o podaniu zródła szablonu.
Grę najprościej stworzyć w Paint. Klikacie "edytuj", "A"--> czyli wstawiacie tekst i nanosicie swój tekst na ramki.
Nieco bardziej wtajemniczonych zachęcam do wypróbowania PicMonkey. Kto poznał podstawy powinien sobie poradzić.
Wczoraj stworzyłam jeszcze jedną, dodatkową planszą zgodnie z prośbami, które od Was otrzymywałam. Name Three w wersji biznesowej. Mam nadzieję, że Wam się spodoba ;).
Mam dla Was również niespodziankę...:)
Udostępniam Wam dziś szablon tej gry. Zrobienie tego szablonu zajęło mi dużo więcej czasu niż zrobienie samej planszówki, więc jeśli tworzysz własną wersję gry w oparciu o mój szablon i udostępniasz ją dalej, pamiętaj proszę o podaniu zródła szablonu.
Grę najprościej stworzyć w Paint. Klikacie "edytuj", "A"--> czyli wstawiacie tekst i nanosicie swój tekst na ramki.
Nieco bardziej wtajemniczonych zachęcam do wypróbowania PicMonkey. Kto poznał podstawy powinien sobie poradzić.
Jeśli pobierasz grę/szablon nie bądź obojętny na post - zareaguj. Uśmiech, like, serduszko, komentarz mile widziane ;)
czwartek, 18 maja 2017
Garść pomysłów na zajęcia ze Storyteller Dice
Kiedy pierwszy raz spotkałam się ze Story Cubes, nie poczułam do nich wielkiej sympatii. Z czasem zaczęłam wpadać na nowe pomysły na ich wykorzystanie, a kiedy nabyłam Storyteller Dice ze sklepu Tiger przepadłam totalnie.
Dużo bardziej lubię kostki z Tiger'a, bo obrazki są bardziej przystępne dla młodszych uczniów. Zawierają dobrze znane słowa takie jak np.: banan, kawa/herbata, obiad/lunch, torba, autobus, deszcz,słońce, smutna buzia.
Wypunktowałam kilka pomysłów na ich użycie:
1. Każdy uczeń rzuca kostką, zapisuje wylosowany wyraz i wypisuje inne słowa z nim związane lub swoje skojarzenia. Testowałam to ćwiczenie z dziećmi (klasy 3-6), młodzieżą i dorosłymi. Każdy z nich miał do dyspozycji słownik papierowy lub online, w którym mogli sprawdzać nieznane słowa. Prace młodszych były bardziej kolorowe. Nowo poznane słowa uczniowie podkreślali/kolorowali wg swoich preferencji. Przed rozpoczęciem zrobiliśmy wspólnie jeden przykład.
Przykład:
2. Potrzebujemy stoper, kartki papieru (/zeszyty) i coś do pisania. Jeden uczeń lub nauczyciel rzuca kostką. Zadaniem uczniów jest wypisać jak najwięcej słów związanych z wylosowanym słowem w ustalonym wcześniej czasie. Po upływie tego czasu, podliczamy i czytamy wyrazy. Za każde wypisane słowo, którego związek ze słowem główny uczeń umie wyjaśnić przyznawany jest punkt. Po kilku rundach zliczamy wszystkie punktu i wygrywa osoba, która uzyskała ich najwięcej.
3. Uczniowie tworzą historię łącząc kilka elementów z wyrzuconych kostek.
4. Ćwiczymy różne konstrukcje gramatyczne
Jeśli chcemy nieco ukierunkować historyjki tworzone
przez uczniów możemy dać im kartki ze zdaniem początkowym, w którym będzie
określony czas,w którym opisujemy historię.Np.: „Wczoraj padał deszcz”. „Ania
codziennie budzi sięo 8.”
Dużo bardziej lubię kostki z Tiger'a, bo obrazki są bardziej przystępne dla młodszych uczniów. Zawierają dobrze znane słowa takie jak np.: banan, kawa/herbata, obiad/lunch, torba, autobus, deszcz,słońce, smutna buzia.
Wypunktowałam kilka pomysłów na ich użycie:
1. Każdy uczeń rzuca kostką, zapisuje wylosowany wyraz i wypisuje inne słowa z nim związane lub swoje skojarzenia. Testowałam to ćwiczenie z dziećmi (klasy 3-6), młodzieżą i dorosłymi. Każdy z nich miał do dyspozycji słownik papierowy lub online, w którym mogli sprawdzać nieznane słowa. Prace młodszych były bardziej kolorowe. Nowo poznane słowa uczniowie podkreślali/kolorowali wg swoich preferencji. Przed rozpoczęciem zrobiliśmy wspólnie jeden przykład.
Przykład:
2. Potrzebujemy stoper, kartki papieru (/zeszyty) i coś do pisania. Jeden uczeń lub nauczyciel rzuca kostką. Zadaniem uczniów jest wypisać jak najwięcej słów związanych z wylosowanym słowem w ustalonym wcześniej czasie. Po upływie tego czasu, podliczamy i czytamy wyrazy. Za każde wypisane słowo, którego związek ze słowem główny uczeń umie wyjaśnić przyznawany jest punkt. Po kilku rundach zliczamy wszystkie punktu i wygrywa osoba, która uzyskała ich najwięcej.
3. Uczniowie tworzą historię łącząc kilka elementów z wyrzuconych kostek.
4. Ćwiczymy różne konstrukcje gramatyczne
- Opisujemy wydarzenia w czasie przeszłym
- Mówimy o planach na przyszłość
- Opisujemy codzienną rutynę lub co ktoś robi w tej chwili
- Wypowiadamy się na temat naszych upodobań/preferencji/tego co chcielibyśmy zrobić.
5. Łańcuch wydarzeń.Jedna kostka może być dzielona przez kilka osób/parę. Uczeń
rzuca kostką i układa jedno zdania z TYM słowem, a zdanie to będzie początkiem
historii. Po zapisaniu zdania kartkę podajemy osobie siedzącej obok. Osoba ta
znowu rzuca kostką i dodaje jedno zdanie do historii. Kartki z historiami
przechodzą z rąk do rąk i każdy dopisuje do niej zdanie. Po pewnym czasie
prosimy o zakończenie historii i odczytujemy je. Zadanie sprawdza się zarówno
na zajęciach indywidualnych jak i grupowych.
6. Zadajemy uczniowi dowolne pytanie. Uczeń rzuca kostką
i w odpowiedzi musi użyć wylosowane słowo.
Obrazek z hamburgerem:
How are you today? - I am great! I've just eaten a hamburger.
What are you doing now? - I am eating a hamburger.
What do you like doing in your free time? - I like making hamburgers.
What are you wearing today? - Casual clothes. I don't want to get dirty while eating a hamburger.
What's he weather like today? - Perfect for a ride. We can go to McDonald's and buy some hamburgers.
Możemy zrobić mały challenge. Zadajemy uczniowi pytania aż do "skuchy". Kiedy w odpowiedzi nie zostanie zawarte dane słowo przerywamy grę.
Uczniowie mogą dobrać się w grupy i mogę na pytania odpowiadać wspólnymi siłami. Jedna odpowiedz, w której zawarte jest słowo klucz to punkt dla drużyny. Jeśli w odpowiedzi nie ma tego słowa gra tej drużyny zostaje przerwana. Wygrywa drużyna z większą ilością punktów na koncie.
Uwaga: lepiej, żeby pytania nie powtarzały się za często, żeby nikt nie wymyślał na przód odpowiedzi.
Drużyny mogą sami wybrać sobie obrazek z kostki lub stawiać na los i rzucać kostką.
Co myślicie o tych pomysłach?
środa, 17 maja 2017
The Odd One Out
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to ćwiczenie tylko dla dzieci, ale w przypadku tych plansz nie wszystkie odpowiedzi są tak jednoznaczne. Czasem trzeba trochę pogłówkować, a najważniejsze, żeby uzasadnić DLACZEGO coś nie pasuje.
Plansze testowałam na mężu i o dziwo odrzucał inne obrazki niż te, które były w moim "kluczu odpowiedzi". Pokazałam je na warsztatach i uczestniczki też miały czasem różne odpowiedzi.
To właśnie sprawia, że można podyskutować.
Plansza nr 1. Co nie pasuje?
Truskawka, bo nie rośnie na drzewie.
Plansza nr 2. Co nie pasuje?
Stopy, bo nie są częścią twarzy.
Plansza nr 5. Co nie pasuje?
Plansza nr 6. Co nie pasuje?
Plecak. Reszta to rzeczy związane z urodzinami.
Plansza nr 8. Co nie pasuje?
Gumka do mazania, bo resztą możemy pisać.
Plansza nr 10. Co nie pasuje?
Zupa, bo to nie mięso (może mieć, ale nie musi);
Plansza nr 12. Co nie pasuje?
Bluza, bo wszystko pozostałe ubrania są eleganckie. Chociaż mój mąż stwierdził,że ta bluza pasuje, a nie pasują buty, bo ubiera się je na stopy.
Plansza nr 13. Co nie pasuje?
Fotel, bo nie stoi w kuchni.
Plansza nr 15. Co nie pasuje?
Brokuł. Nie jest owocem.
Plansza nr 16. Co nie pasuje?
Plansze testowałam na mężu i o dziwo odrzucał inne obrazki niż te, które były w moim "kluczu odpowiedzi". Pokazałam je na warsztatach i uczestniczki też miały czasem różne odpowiedzi.
To właśnie sprawia, że można podyskutować.
Plansza nr 1. Co nie pasuje?
Truskawka, bo nie rośnie na drzewie.
Plansza nr 2. Co nie pasuje?
Mycie rąk, bo reszta to sporty.
Plansza nr 3. Co nie pasuje?
Słońce oczywiście. Reszta to pojazdy.
Plansza nr 4. Co nie pasuje?
Stopy, bo nie są częścią twarzy.
Plansza nr 5. Co nie pasuje?
Piłka.Dlaczego? Wszystkie pozostałe rzeczy się otwiera.
Plansza nr 6. Co nie pasuje?
Babeczka. Pozostałe obrazki to napoje. A co gdyby uczeń powiedział "sok ananasowy, bo lubię wszystko oprócz niego".Ważne, żeby było uzasadnienie.
Plansza nr 7. Co nie pasuje?
Plecak. Reszta to rzeczy związane z urodzinami.
Plansza nr 8. Co nie pasuje?
Lustro, bo resztę podłącza się do prądu.
Plansza nr 9. Co nie pasuje?
Gumka do mazania, bo resztą możemy pisać.
Plansza nr 10. Co nie pasuje?
Rower, bo ma tylko 2 koła.
Plansza nr 11. Co nie pasuje?
Zupa, bo to nie mięso (może mieć, ale nie musi);
Plansza nr 12. Co nie pasuje?
Bluza, bo wszystko pozostałe ubrania są eleganckie. Chociaż mój mąż stwierdził,że ta bluza pasuje, a nie pasują buty, bo ubiera się je na stopy.
Plansza nr 13. Co nie pasuje?
Żaba, bo nie lata.
Plansza nr 14. Co nie pasuje?
Fotel, bo nie stoi w kuchni.
Plansza nr 15. Co nie pasuje?
Brokuł. Nie jest owocem.
Plansza nr 16. Co nie pasuje?
Aaaa,znowu brokuł, bo nie jest słodki.
Plansza nr 17. Co nie pasuje?
Pies, bo nie jest dzikim zwierzęciem. Mój mąż twierdzi, że krokodyl,bo reszta jest brązowa...
Jeśli macie w klasie projektor to plansze zamiast drukować można wyświetlać.
niedziela, 14 maja 2017
5 pomysłów na przedwakacyjne role-play dla dzieci
Na samym wstępie muszę Was przeprosić.
Niestety przez ogrom obowiązków nie zdążyłam opisać i dołączyć wszystkich moich propozycji dotyczących tego tematu, a tylko ich część. Na pewno w najbliższych dniach postaram się uzupełnić wpis.
Jak widzicie menu nie ma cen. Ceny można wymyślić razem ćwicząc przy okazji pytanie "How much..." i podawanie cen.
2. Karty z sytuacjami
Uczeń zapoznaje się z sytuacją i musi odpowiednio zareagować.
Sytuacje napisane są w języku polskim, żeby słownictwo nie było podane na tacy.
Trzeba pogłówkować. Zanim odegramy konkretną scenkę możemy wspólnie pomyśleć o słowach, których uczeń potrzebuje, albo możemy dać mu minutę na ich sprawdzenie w słowniku.
Myślę,że te karty swobodnie można by użyć nawet na zajęciach z gimnazjalistami i dorosłymi. Są bardzo uniwersalne.
Niestety przez ogrom obowiązków nie zdążyłam opisać i dołączyć wszystkich moich propozycji dotyczących tego tematu, a tylko ich część. Na pewno w najbliższych dniach postaram się uzupełnić wpis.
Wielu moich uczniów spędza wakacje za granicą, gdzie mają
szansę komunikowania się w języku angielskim. Maj to miesiąc, w którym na
wszystkich zajęciach skupiam się na rzeczach, które myślę, że mogą przydać się podczas wakacyjnych
rozmówek za granicą.
Kupowanie napojów, lodów, pytanie o drogę, zamawianie
jedzenia, problemy w hotelu, proszenie o coś w recepcji it.
Pomysły, które dziś przedstawię wykorzystuje w 3-6-klasie,
ale zdarza mi się również przemycić na zajęcia ze starszymi uczniami. Wiele
zależy od poziomu językowego uczniów.
1. Kawiarnia
Przygotowałam bardzo proste menu, z którym zapoznajemy się podczas zajęć.
Ćwiczymy rozmówki czytając dialog, a pózniej czytamy go jeszcze raz podstawiając własne zamówienie.
Przygotowałam również karty, które wycinamy, a uczeń losuje co ma zamówić w kawiarni i na podstawie treści kartki tworzymy dialog.
2. Karty z sytuacjami
Uczeń zapoznaje się z sytuacją i musi odpowiednio zareagować.
Sytuacje napisane są w języku polskim, żeby słownictwo nie było podane na tacy.
Trzeba pogłówkować. Zanim odegramy konkretną scenkę możemy wspólnie pomyśleć o słowach, których uczeń potrzebuje, albo możemy dać mu minutę na ich sprawdzenie w słowniku.
Myślę,że te karty swobodnie można by użyć nawet na zajęciach z gimnazjalistami i dorosłymi. Są bardzo uniwersalne.
3. Restauracja
Uwielbiam bawić się w restaurację. Tworzenie własnego menu lub wykorzystywanie materiałów autentycznych tj. menu pobranych ze stron różnych restauracji. Zamawiamy, odgrywamy role klientów lub kelnerów, wymyślamy problemy jakie mogą pojawić się w restauracji i staramy się im zaradzić. There is a bug in my broccoli! My spoon is dirty! That's not my order! My soup is cold!
Popatrzcie na menu znalezione w sieci, które wydrukowałam na papierze technicznym.
Moje grupy były zachwycone tymi menu. Myślę, że i Waszym uczniom się spodobają.
O restauracji pisałam więcej do nowego numeru EnglishLand, który pojawi się w sieci jeszcze w maju :)
Na celowniku mam jeszcze hotel i wskazywanie kierunków, ale wpis, jak obiecałam, uzupełnię, a dziś na menu kończę.
Mam nadzieję, że nie czujcie się bardzo zawiedzeni i poczekacie jeszcze kilka dni na całość wpisu.
A teraz koniecznie zajrzyjcie do reszty dziewczyn biorących udział w akcji High5
English Freak - 5 powtórkowych gier, które możemy zabrać na zajęcia lub w podróż
English Tea Time - 5 gier zabaw dla uczniów na poziomie A2/B1
Ewa Szymkowiak - Londyn w 5 smakach.
Head Full of Ideas - 5 indiańskich zabaw na luźniejsze, przedwakacyjne zajęcia
Let’s read in English - 5 książkowych inspiracji na przedwakacyjne zajęcia.
Little English Playground - 5 podróży małych i dużych (albo bliskich i dalekich) dla przedszkolaków
Londonopoly- 5 gier na przedwakacyjne zajęcia z dziećmi
made by kate - 5 podwórkowych zabaw i gier językowych z użyciem kredy
Pomysły przy tablicy - 5 pomysłów na grę domino w przedwakacyjnym klimacie
czwartek, 11 maja 2017
Picture Bingo for Kids
Czy gracie w Bingo w grupach przedszkolnych, nawet tych liczniejszych?
Kiedyś zrobiłam Bingo, które teraz używam na swoich zajęciach, a które powstały z myślą o większych grupach przedszkolnych.
Plansze Bingo wydrukowałam na kartkach A4, a karty na papierze technicznym.
Słownictwo to liczby do 5, podstawowe jedzenie, zabawki, środki transportu, kolory. zwierzęta i części ciała.
Uczniowie odkrywają karty, nazywają obrazek i osoba, która ma go na planszy zakrywa go żetonem. Pierwsza osoba, która zakryje wszystkie obrazki krzyczy BINGO!
Moje 3-4-latki bardzo szybko załapały zasady gry. Pierwszy raz zawsze jest nieco "roboczy", ale każdy kolejny już idzie dużo szybciej.
Plansz jest 15, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dzieci grały parami.
Kiedyś zrobiłam Bingo, które teraz używam na swoich zajęciach, a które powstały z myślą o większych grupach przedszkolnych.
Plansze Bingo wydrukowałam na kartkach A4, a karty na papierze technicznym.
Słownictwo to liczby do 5, podstawowe jedzenie, zabawki, środki transportu, kolory. zwierzęta i części ciała.
Uczniowie odkrywają karty, nazywają obrazek i osoba, która ma go na planszy zakrywa go żetonem. Pierwsza osoba, która zakryje wszystkie obrazki krzyczy BINGO!
Moje 3-4-latki bardzo szybko załapały zasady gry. Pierwszy raz zawsze jest nieco "roboczy", ale każdy kolejny już idzie dużo szybciej.
Plansz jest 15, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dzieci grały parami.
czwartek, 4 maja 2017
Dixit - ideas
Dixit – „obraz wart tysiąca słów”
Dixit wpadło mi w ręce już kilka lat temu, ale przed
długi czas, kiedy głównie uczyłam dzieci, wydawał mi się cały czas za trudny.
Na pierwszy rzut oka może być tak odbierany, ale to tylko pozory.
Wielkanoc w tym roku wyglądała
tak: Dixit, obiad, Dixit, deser, Dixit, kolacja, Dixit.
W domu zagościła prawdziwa
Dixitomania, chociaż reakcje na początku były „Nie wymyślę żadnego
skojarzenia”, „A ja dam sobie radę?”. Wszyscy radzili sobie świetnie, nawet Ci co mówili, że nie mają wyobrazni i są mało kreatywni. Padało wiele
fantastycznych skojarzeń (nazwy filmów, piosenek, znane osoby, powiedzenia,
różne części mowy).
Dixit zyskuje na popularności wśród językowców,
dlatego postanowiłam spisać w jednym miejscu kilka pomysłów na jego
wykorzystanie w nauczaniu/uczeniu się języka. Przekonałam się do Dixitu i używam go z każdą grupą wiekową.
Jakie Dixit polecam?
Mam trzy:
Ten duży zestaw z planszą i dwa dodatki "Przygody" i "Marzenia". Przygody mają cudowne karty, prześliczne. Marzenia - przeciętne, takie szare, jak kto lubi. Ja wolę kolorowe :)
Przygody
Marzenia
Rzadko kiedy czytam zasady gry. Zawsze gram po swojemu, intuicyjnie, dostosowując grę do ilości osób w grupie, poziomu uczniów tego co aktualnie chce z nimi potrenować.
W przypadku Dixit było jednak inaczej. Przeczytałam zasady, które są bardzo proste.
Zgodnie z zasadami gram z rodziną, znajomymi i uczniami, w grupie nie większej niż 6-osobowej. Przy większej grupie porzucam planszę.
Każdy uczestnik wybiera kolor pionka i otrzymuje żetony (liczby od 1-6) w tym kolorze.
Każdy z uczestników otrzymuje 6 kart, układa je w wachlarz tak, aby nikt inny ich nie widział. Podglądanie zabronione. Jedna osoba (narrator) wybiera jedną ze swoich kart (nikomu jej nie pokazując) i mówi swoje skojarzenie z tą kartą. Skojarzeniem może być pojedynczy wyraz, fraza, zdanie, tytuł. Wybraną kartę narrator kładzie na środku (zakrytą). Każdy z pozostałych graczy wybiera ze swoich kart jedną, która też mu się z tym kojarzy, lub jeśli nie ma takiej, wybiera dowolną kartę. Wszystkie karty lądują na środku. Narrator bierze karty, miesza je i odkrywa kolejno kładąc na stole mówiąc "Karta nr 1, karta nr 2..."itd. Celem graczy jest odnalezienie wśród odkrytych kart tej, którą opisał narrator. Każdy z graczy w sekrecie wybiera żeton z numerem karty, która w jego odczuciu należy do narratora. Na hasło start uczestnicy kładą żetony z numerem na wybraną kartę.
Punktowanie:
* Jeśli wszyscy gracze poprawnie wskażą kartę narratora lub gdy żadne z graczy jej nie wskaże, narrator nie otrzymuje punktów. WNIOSEK - skojarzenie (hasło) nie może być zbyt oczywiste, ani za trudne. W takim przypadku wszyscy pozostali uczestnicy otrzymują 2 punkty.
* Po 3 punkty zdobywa narrator i gracze, którzy wskazali poprawną kartę.
* Każdy gracz (oprócz narratora), na którego kartę ktoś zagłosował (brawo!wpasował się w hasło) otrzymuje 1 punkt za każdy głos.
Wydaje się skomplikowane? Pozory. Zagrajcie choć raz w gronie znajomych lub rodziny i przekonacie się, że to bułka z masłem. Do tego pyszna! :)
1. Przepowiadanie
przyszłości – Karty traktujemy jak kary tarota.
Odkrywamy karty i opisujemy co daną osobę spotka w przyszłości. Robiliśmy to na
zajęciach na początku roku i uczniowie bardzo się zaangażowali. W zestawie jest
84 kart, więc jeśli uczymy dużą klasę uczniów możemy podzielić na kilka
mniejszych grup i podzielić karty między nimi.
Każda "przepowiednia" składała się z kilku zdań - kart. Np.:
You will learn how to play the violin.
You will move to a new house.
You will study chemistry hard.
Your friend will commit a crime. She/He will be sentenced to life imprisonment.
O każdej karcie da się coś powiedzieć i co najważniejsze, jednak karta może występować nawet kilka razy pod rząd i mówić coś zupełnie innego.
2. Postanowienia
noworoczne - uczniowie losują karty i na podstawie tego
co widzą tworzą swoje postanowienia noworoczne. Robiłam to w grupie dorosłych
na początku roku. Obawiałam się, że będą mieć problemy z „wyciągnięciem” czegoś z
kart, ale nic bardziej mylnego.
3. Pytanie-odpowiedz
– pomysł na zajęcia indywidualne lub dla małej grupy. Każdy uczeń dostaje kilka
kart, z których robi wachlarz. Uczeń zadaje pytanie osobie siedzącej po lewej
stronie, ta osoba odpowiada używając jednej karty i zadaje pytanie kolejnej
osobie. Użyte karty odkładamy na środek. Przykłady pytań: What are you wearing? – Szukamy karty, na której można znaleźć
odpowiedz na to pytanie, How are you
today?, What are you doing now?, What did you do yesterday?, What’s the weather
like?
4. Spisywanie
skojarzeń - każdy uczeń
dostaje kartkę i spisuje swoje skojarzenia z obrazem.
Dobrze wyznaczyć jakiś czas na to zadanie, np. 2-3 minuty. Później zbieramy
karty Dixit, mieszamy i rozkładamy tak, żeby wszyscy je widzieli. Każda osoba
odczytuje kilka (5-6) skojarzeń ze swojej listy, a reszta osób zgaduję, którą
karta była opisywana. Pamiętajmy, że są to skojarzenia indywidualnej osoby, nie ma złych odpowiedzi.
5. Szukanie wspólnych elementów - najlepiej, gdy uczniowie pracują w parach lub w małych grupach. Każda para/grupa dostaje parzystą liczbę kart. Ich zadaniem jest dobrać w pary podobne karty, które mają ze sobą wspólne elementy. Możemy dać uczniom więcej kart, tak, żeby mieli większy wybór. Uczniowie wypisują w zeszytach/na kartce wyrazy/frazy, które łączą ze sobą dane karty. Np.:
6. Ćwiczenia gramatyczne – karty traktujemy
jako conversation promt cards i ćwiczymy różne struktury gramatyczne, np.: opisujemy
zeszłe lato w czasie przeszłym, mówimy co chcielibyśmy robić w przyszłości lub
czego chcielibyśmy się nauczyć, opisujemy warunki pogodowe, swoją codzienną
rutynę lub używamy Present Continuous i opisujemy co robią postanie na
obrazach.
7. Dokończ zdanie - uczniowie muszę mieć dostęp do większej ilości kart. Mówimy początek zdania, a oni muszą je dokończyć "podpierając" się kartą. Np.:
I’d like to learn…
I really enjoy…
I really hate…
Yesterday, I …

I'd like to learn how to knit a teddy bear.
I really enjoy wearing beautiful dresses.
I really hate toy shops.
Yesterday, I went to the toy shop and I bought a new car.
8. Opowiedz historię - tworzymy opowiadanie związane z jedną kartą lub ciągiem kilku kart. Opowiadanie może być w formie ustnej lub pisemnej.
9. Dopasuj tytuł filmu/książki/serialu/piosenki - to był prawdziwy hit! W grupie gimnazjalnej, postanowiłam zrobić taki mały challenge. Akurat kończyliśmy mówić o gatunkach filmowych. Uczniowie dobrali się w grupy. Każda grupa losowała kilka kart. Ich zadaniem było dopasować jeden tytuł (filmu/książki/piosenki) do każdego obrazu. Na zadanie mieli kilkanaście minut. Mogli korzystać z Internetu, wiec z filmweb spisywali angielskie tytuły jeśli ich nie znali. Pózniej prezentowali swoje pomysły innym grupom uzasadniając swój wybór. I wiecie co? Wyobrażnia ludzka nie zna granic :) Padało tyle fantastycznych odpowiedzi. Dawno nie czułam się z nich tak dumna.
Pojawił się również Harry Potter, Alicja z Krainy Czarów, M jak Miłość, Czerwony Kapture, I believe I can fly, Dancing Queen i wiele wiele innych.
Przy okazji powtórzyliśmy gatunki filmowe.
Bardzo polecam!:)
Co myślicie o tych pomysłach? Czy dodalibyście coś do tej listy?
Jestem bardzo ciekawa Waszych pomysłów :)
Zachęcam do komentowania ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

























































